Kompresor kojarzy się z warsztatem samochodowym i pistoletem lakierniczym. Tymczasem od czerwca do września pracuje głównie przy rzeczach zupełnie prozaicznych: pompowaniu, przedmuchiwaniu i szybkim czyszczeniu sprzętu, który wraca z ogrodu zakurzony i oblepiony trawą.
Do czego realnie użyjesz go latem
- Pompowanie — rowery, materace, pontony, koła do przyczepki, opony w kosiarce.
- Przedmuchiwanie — filtry powietrza w kosiarce i pilarce, chłodnice, kratki wentylacyjne.
- Czyszczenie po sezonie — sucha trawa z obudowy kosiarki schodzi w minutę, bez rozkręcania.
- Malowanie — meble ogrodowe i płot pistoletem idą kilka razy szybciej niż pędzlem.
24 czy 50 litrów?
Pojemność zbiornika decyduje o tym, jak długo popracujesz bez przerwy na dobicie ciśnienia. Do pompowania i przedmuchiwania w zupełności wystarcza kompresor olejowy 24 l EUAC-24 (349,99 zł). Jeśli planujesz malowanie natryskowe albo pracę kluczem udarowym, warto dołożyć do modelu 50 l EUAC-50 (524,99 zł) — większy zbiornik oznacza stabilniejsze ciśnienie i mniej cykli pracy silnika.
Bez osprzętu kompresor jest tylko zbiornikiem
Sam kompresor to połowa zestawu. Do pracy potrzebujesz jeszcze pistoletu, końcówek i węża odpowiedniej długości:
- Zestaw narzędzi pneumatycznych 6 elementów — 45,99 zł — pistolet do przedmuchiwania, do pompowania z manometrem i komplet końcówek.
- Wąż pneumatyczny gumowy 10 m, 20 bar — 45,00 zł — zakuwany, nie łamie się przy złączce.
Dwie zasady na upały
Po pierwsze — kompresor olejowy lubi cień i przewiew; postawiony w rozgrzanej blaszanej szopie grzeje się dużo szybciej. Po drugie — spuszczaj kondensat ze zbiornika po każdym dłuższym użyciu. Latem, przy dużej wilgotności, wody zbiera się w nim wyraźnie więcej niż zimą.